-
Osica: Europa i jej barbarzyńcy
„Kolorowe rewolucje” w Gruzji i na Ukrainie nie spełniły wielu nadziei, ale uruchomiły procesy, które zmieniły oba państwa i społeczeństwa. Dlaczego zatem Unia Europejska nie spieszyła się i nadal nie spieszy z wciąganiem obu krajów w orbitę swych wpływów? – zastanawia się Olaf Osica w “Tygodniku Powszechnym”.
-
Joanna Dziuba: UE a Gruzja. Rok po wojnie sierpniowej
Gruzja oraz Południowy Kaukaz obecne są w polityce Unii Europejskiej od drugiej połowy lat 90-tych, jednak do 2004 roku można mówić o minimalnym zaangażowaniu Brukseli w tym regionie – przeczytaj analizę Joanny Dziuby.